Na nieludzką ziemię...
Przemyśl 28 lutego 2010


28 II 2010 Przemyśl stał się miejscem najważniejszej, głównej uroczystości w kraju mającej w sposób szczególny uczcić 70. Rocznicę Deportacji na Sybir. Przesłaniem uroczystości dla organizatorów: Marszałka Województwa Podkarpackiego, Centrum Kulturalnego w Przemyślu - wojewódzkiej instytucji kultury, Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K. oraz Instytutu Pamięci Narodowej - Oddział w Rzeszowie były jakże wymowne słowa Adama Mickiewicza: "Jeśli zapomnę o nich To Ty, Boże na Niebie, Zapomnij o mnie". Te słowa powinny być dla nas przestrogą a zarazem wyzwaniem.

Komitet honorowy Obchodów - objętych honorowym patronatem przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego - tworzyły: J.E. Józef Michalik - Metropolita Przemyski, ks. gen. dyw. Tadeusz Płoski - Biskup Polowy WP, Tadeusz Chwiedź - Prezes Zarządu Głównego Związku Sybiraków w Polsce, Cezary Grabarczyk - Minister Infrastruktury, Ryszard Kaczorowski - Prezydent RP na emigracji, Janusz Krupski - Minister ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Janusz Kurtyka - Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Bogdan Zdrojewski - Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Uroczystości rozpoczęły się w przemyskiej Bazylice Archikatedralnej Mszą Świętą pod przewodnictwem Arcybiskupa Józefa Michalika - Metropolity Przemyskiego wespół z Arcybiskupem Janem Martyniakiem - Metropolitą Warszawsko-Przemyskim Kościoła Grekokatolickiego oraz Biskupem Polowym Wojska Polskiego ks. generałem dywizji Tadeuszem Płoskim - który ponadto wygłosił głęboką w swej treści patriotyczno-historyczną homilię. Dodatkowo Msza Św. miała niezwykle uroczystą asystę kilkudziesięciu Księży oraz oprawę muzyczno-wokalną za udziałem Wojskowej Orkiestry 21 Brygady Strzelców Podhalańskich i Archidiecezjalnego Chóru "Magnificat" z Przemyśla. Obecność kilkudziesięciu pocztów sztandarowych: organizacji sybirackich, służb mundurowych, szkół i organizacji społecznych oraz Kompanii Honorowej 14 Batalionu Zmechanizowanego w Przemyślu.

Następnie obchody przeniosły się na Plac Legionów, gdzie nastąpiło uroczyste poświęcenie przez Arcybiskupa Józefa Michalika oraz ks. gen. Tadeusza Płoskiego "Dzwonu Sybiraka", po czym został w formie symbolicznego serca dzwonu przekazany Sybirakom przez Fundatorów tj.: Marszałka Województwa Podkarpackiego, Centrum Kulturalne w Przemyślu oraz Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K. Wiele pięknych słów padło z listu Prezydenta RP - Pana Lecha Kaczyńskiego, odczytanego przez Ministra Kancelarii Prezydenta RP Pana Marka Surmacza, do organizatorów i uczestników uroczystości. W równie podniosłym tonie skierował w swoim liście Marszałek Sejmu Pan Bronisław Komorowski. Wielce wymowne słowa wypowiedział Marszałek Województwa Podkarpackiego Pan Zygmunt Cholewiński: Przed chwilą rozległ się głos unikatowego "Dzwonu Sybiraka", którego serce zostało przekazane Związkowi Sybiraków w Polsce. Dzwon był od zarania dziejów tym niezwykłym instrumentem, którego głos towarzyszył człowiekowi od urodzin do śmierci. Dzwon bił na trwogę i na wiktorię. Zapowiadał śmiertelne niebezpieczeństwo i wielką chwałę. Przemawiał swym śpiewnym głosem w różnych sytuacjach, jako wierny towarzysz ludzkiego losu. Przemyśl jest stolicą polskiego ludwisarstwa. Darowany Sybirakom ma więc szczególną wymowę. Zwłaszcza w dniu dzisiejszym. Czyż może być bardziej wymowne i oddające głęboki sens dzisiejszej uroczystości motto wyryte na jednym z dzwonów w Szafuzie w Szwajcarii "Vivos voco, mortos plango, fulgura flango", co oznacza - "Żywych zwołuję, zmarłych opłakuję, gromy kruszę" ? Niech ten "Dzwon Sybiraka" niesie to przesłanie w 70. Rocznicę Deportacji na "Nieludzką Ziemię" od Przemyśla po wszystkie krańce świata. Ku pamięci i przestrodze !

Dopełnieniem obchodów 70. Rocznicy Deportacji na Sybir, była przygotowana z wielkim rozmachem rekonstrukcja historyczno-teatralna "Wywózki na Sybir - NA NIELUDZKĄ ZIEMIĘ" - pokazująca tragizm wywózek obywateli Polski w głąb ZSRR - która przedstawiała się następująco: Świt 10 lutego 1940 roku. Przed kamienicę na jednej z przemyskich ulic zajeżdża ciężarówka z funkcjonariuszami NKWD, którzy wyskakują z samochodu i wbiegają do kamienicy. Wiedzą już pod jaki numer załomotać - profesora wraz z rodziną wskazał dozorca budynku.

Ciszę panującą na klatce schodowej przerywa stukot żołnierzy wbiegających po schodach, a po chwili także walenie kolbami i okrzyki w języku rosyjskim. Do drzwi podchodzi jeden z domowników i przekręca zamek. Otwierają się z one hukiem, a wpadający funkcjonariusze odtrącają go brutalnie.
- Co tu się dzieje ? Co znaczyć ma to najście ?!! - krzyczy profesor, po czym zostaje brutalnie odepchnięty, a jeden z enkawudzistów przykłada mu bagnet do piersi.
- Macie 10 minut na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Z rozkazu Stalina zostaniecie przeniesieni do innej obłasti. Weźcie tylko to co niezbędne. Resztę dostaniecie na miejscu - odpowiada oficer NKWD.
Rodzina rozbiega się po mieszkaniu, ubierając się w biegu i pakując do walizek co się da. Żona profesora ubiera dzieci, starając się im spokojnie wytłumaczyć, że muszą być grzeczne i niedługo wrócą, a teraz muszą szybko się ubierać. Starsza kobieta stara się ubrać szybko, ale nie bardzo wie za co ma się wziąć, jest spanikowana. Jedynie profesor zachowuje zimną krew i dyryguję wszystkimi wiedząc, że liczy się każda sekunda. Wyciąga dwie duże walizy, wrzuca do nich ubrania i najcenniejsze rzeczy.
W tym czasie żołnierze NKWD oglądają wystrój mieszkania z nieukrywanym podziwem, jeden wysypuje zawartość szuflady na podłogę. Natomiast oficer ściąga z półki drogocenną książkę, wertuje ją z zaciekawieniem, jakby szukał ukrytych kosztowności.
- Nu dawaj, wasz czas kończyłsia ! - mówi, jednocześnie wymownie zamykając książkę.
Lekarz z rodziną zakładają pośpiesznie kurtki, futra, buty i popędzani przez NKWD, obciążeni walizkami wychodzą z mieszkania pod eskortą żołnierzy.

Rampa kolejowa. Stojący na wieży wartownik widzi nadciągający tłum konwojowany przez NKWD. Ludzie idą w gwarze, niewiadomi swojego losu, w ubraniach zimowych, obładowani tym co zdążyli złapać. Ludzie wchodzą na plac ściskając się w półkolu do torowiska, otoczeni kordonem NKWD. Po chwili wjeżdża także ciężarówka z rodziną profesora. Tłum rozmawia, padają pytania. Niektórzy szukają swoich znajomych bądź członków rodzin, inni lekarza.
Raptem z tłumu wychodzi mężczyzna i kieruje się do oficera NKWD.
- Panie oficerze dokąd nas zabieracie ?! - krzyczy. - Tutaj są małe dzieci, jest mróz, niektórzy kompletnie nic nie jedli od dwóch dni. To skandal tak traktować ludzi, nie jesteśmy żadnymi przestępcami.
Oficer NKWD robi kilka kroków naprzód. Wyciąga z kabury powoli Naganta, po czym krzyczy: - Won !!!
- Chodź bracie ! I tak nic nie wskórasz - radzi mężczyźnie ktoś z tłumu. Ten przezornie wycofuje się, patrząc na skierowany w niego rewolwer i zimny wzrok enkawudzisty.

Tłum rozmawia dalej, nie będąc świadomym swojego losu. W pewnym momencie słychać gwizd nadjeżdżającej lokomotywy. Wszyscy milkną i odwracają głowy w kierunku skąd nadjeżdża pociąg z olbrzymią czerwoną gwiazdą na przedzie i dwoma czerwonymi flagami po bokach.
Nagle, ktoś z tłumu pada na kolana i zaczyna śpiewać Rotę. Za jego przykładem idą inni, wprawiając w konsternację funkcjonariuszy NKWD.
Z chwilowego zaskoczenia otrząsa się oficer NKWD i wydaje rozkaz załadowania wszystkich do wagonów towarowych. Tłum popychany przez NKWD, szczuty psami podnosi się z klęczek i część z płaczem, z głosami oburzenia, przerażeniem i desperacją, druga część nadal ze śpiewem ładuje się do wagonów.

Pociąg jednak nie odjeżdża. Stłoczony w wagonach lud pozostaje bez jedzenia i picia, przy iście syberyjskim mrozie, przez kilka dni. Nie wszyscy to wytrzymują. Co pewien czas do wagonów podchodzą żołnierze i wyrywają z matczynych objęć martwe niemowlęcia, rzucając je, zupełnie jak lalki, na ciężarówkę. Jedna z kobiet nie chce go oddać, tuląc ciałko dziecka do piersi i wzywając jego imię: - Jasiu, Jasiu..., nie odbierajcie go. On tylko śpi, Jasiu... Jasiu.
- Niech Pani odda to dziecko, proszę je dać, ja je wezmę. Niech je Pani odda, proszę panią ! - mówi jeden z mężczyzn w wagonie, po czym odbiera prawie siłą ciało chłopca. Inne kobiety próbują uspokoić matkę. Gdy enkawudzista rzuca ciało na auto przeraźliwy krzyk kobiety i płacz rozdziera ciszę.

Pewnego dnia z pomiędzy żołnierzy NKWD wychodzi mały chłopczyk niosący dla ludzi w wagonach bułki w wiklinowym koszyku. Gdy dochodzi do połowy odległości między kordonem a wagonami, jeden z żołnierzy ściąga karabin, mierzy i z zimną krwią strzela do chłopca, który pada martwy na tory, a bułki wysypują się i toczą po bruku oraz torach. W wagonach podnosi się niesamowity, przeraźliwy krzyk. Z szoferki Gaza wyskakuje oficer i krzyczy: - Zakrywaj !!! Żołnierze podbiegają do wagonów i zatrzaskują drzwi wagonów. Ze środka nadal wydobywa się płacz, krzyk i walenie pięściami w deski, przez zakratowane drutem okna wystają ludzkie dłonie.

Lokomotywa wydaje dwa głośnie gwizdy, po chwili rusza i odjeżdża na wschód. Pociąg znika za horyzontem, a z opar dymu wychodzą duchy pomordowanych, które dopiero po 50 latach mogły wrócić do wolnej Ojczyzny: z dołów Katynia, Miednoje, Bykowca i innych miejsc kaźni oficerowie Wojska Polskiego i Policji Państwowej, w mundurach wybrudzonych ziemią, z rękoma skrępowanymi drutem na plecach i z dziurami w głowach po kulach, za nimi zamarznięci Sybiracy, w łachmanach, z kilofami, łopatami, siekierami, a na końcu z plecakami, w resztkach mundurów, z opaskami na rękawach akowcy i narodowcy, do końca wierni Rzeczpospolitej.
Tłum duchów w pewnym momencie zatrzymuje się. Przed nimi stoi z flagą narodową mały chłopczyk zastrzelony przez NKWD. Z głośników słychać wysokie tony, jakby ktoś uczył się grać na fortepianie. To pierwsze takty Mazurka Dąbrowskiego, które po chwili zamieniają się w pełny Hymn Polski, który zawsze przypominał o świetności państwa i ucieleśniał marzenia o wolności i niepodległości.

Tak w skrócie wyglądało wielkie widowisko historyczno-teatralne "Na nieludzką ziemię...". W inscenizacji wystąpiło około pół tysiąca statystów i aktorów, ponadto w widowisku wziął udział autentyczny pociąg z wagonami z lat 30-tych, sprowadzony specjalnie ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce.

Obchody były Hołdem dla Wszystkich którzy zostali na "Nieludzkiej Ziemi", i tym którzy przeżyli tą trudną do wyobrażenia tragedię naznaczoną potwornym głodem, chorobami i utratą wielu Naszych Najbliższych, którzy zostali tam na zawsze. I nie przypadkowo Przemyśl był tym miastem, w którym te uroczystości zorganizowano. To tutaj 10 lutego 1940 r. Sowieci zaczęli wywozić Naszych Rodaków w głąb Związku Sowieckiego. To tutaj są ludzie, którzy podjęli się wyzwania upamiętnienia tamtych dramatycznych wydarzeń i ofiarując ją pamięci tych, którzy byli, są i pozostaną bohaterami tamtych nieludzkich czasów.




Zobacz filmy z rekonstrukcji:

Przygotowania do rekonstrukcji historycznej w Przemyślu
www.nowiny24.pl - Rozmowa z organizatorem
www.nowiny24.pl - rekonstrukcja historyczna
Relacja w Teleexpresie 01.03.2010
Na nieludzką ziemię cz. I próba
Na nieludzką ziemię cz. II próba
Film z próby
Próby przed rekonstrukcją
Fajny film z lokomotywą w roli głównej
Film związany z obchodami 70. rocznicy deportacji obywateli Polski na Sybir przygotowany przez rzeszowski oddział IPN-u
Zapowiedź inscenizacji emitowana w TVP o/Rzeszów
Półgodzinna relacja z wielkiego widowiska wyprodukowana przez TVP o/Rzeszów
Relacja w TV Trwam cz. 1
Relacja w TV Trwam cz. 2
Relacja w TV Trwam cz. 3





Zobacz fotogalerię z rekonstrukcji:



Zdjęcia: Łukasz Zawalski







Zdjęcia: Piotr Wróbel







Zdjęcia: Łukasz Kisielica







Zdjęcia: Grzegorz Adamus







Zdjęcia: Maciej Czyżowski






Zobacz inne fotorelacje:

Zdjęcia Marcina Mitusia
www.przemysl.naszemiasto.pl
www.nowiny24.pl
www.nowiny24.pl - przygotowania do rekonstrukcji
www.dobroni.pl - próby przed widowiskiem
www.nieruchomosciprzemysl.pl - zdjęcia z wewnątrz wagonów
Biskup Polowy WP na uroczystościach 70. rocznicy "Wywózek na Sybir"
Zdjęcia Marka Krasowskiego
www.wiadomosci24.pl
www.przemysl.pl
Zdjęcia które wykonał Ireneusz Brud
Fotorelacja GRHLC Mława 1939
Ponad 100 zdjęć Dariusza Palusińskiego z dobroni.pl
www.zycie.pl
www.fotofactory.net
Zdjęcia Jarosława Piaseckiego
Fotografie Jakuba Welca
www.przemysl24.pl - zdjęcia użytkownika o nicku Bolo
Forum Stowarzyszenie Pasjonaci Munduru i Pamięci
Zdjęcia od grupy z Tomaszowa Lubelskiego
Fotorelacja Piotra Zająca
Zdjęcia na stronie IPN-u
Fotografie Krzysztofa Cichonia
Porcja zdjęć Agnieszki Szafirskiej


<<< powrót