Zapal znicz wywiezionym
Przemyśl 13 lutego 2011


13 lutego w Przemyślu odbyła się akcja "Zapal znicz wywiezionym", upamiętniająca pierwszą deportację obywateli Polski na Syberię, która miała miejsce 10 lutego 1940 r.

Uroczystości rozpoczęły się w kościele p.w. Świętej Trójcy Mszą św. w intencji Sybiraków, podczas której homilię do licznie wygłosił proboszcz parafii ksiądz Jan Mazurek. W kazaniu skupił się na zasadach zawartych w Dekalogu, które powinny być głównym życiowym drogowskazem, wyznacznikiem w ziemskiej wędrówce.
Po eucharystii złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary stalinizmu zesłane na zagładę, pomordowane i zmarłe na "nieludzkiej ziemi".
Następnie obchody przeniosły się na rampę kolejową stacji Przemyśl - Bakończyce, gdzie zapłonęły znicze ułożone w barwach polskiej flagi, upamiętniające tych, którzy wyrwani o świcie ze snu przez NKWD zostali aresztowani i deportowani w głąb ZSRR.


W uroczystościach zorganizowanych przez Związek Sybiraków - Oddział w Przemyślu, Centrum Kulturalne w Przemyślu oraz Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K. wzięli udział m.in. Sybiracy, Kresowianie, a członkowie PSRH wystąpili w mundurach Wojska Polska z okresu II RP oraz partyzanckich.

Akcja "Zapal znicz wywiezionym" odbyła się na stacji kolejowej na Bakończycach, gdyż była ona jedną z tych na której Sowieci pakowali obywateli Polski do bydlęcych wagonów i wywozili na nieludzką ziemię syberyjskiej tajgi i stepów Kazachstanu.
W latach 1940 - 1941 władze ZSRR przeprowadziły cztery wielkie wywózki ze wschodniej Polski (w lutym, kwietniu i czerwcu 1940 oraz w maju i czerwcu 1941), oficjalnie nazywane "przesiedleniem". Władze radzieckie chciały w ten sposób usunąć z przedwojennych wschodnich terenów Polski wszystkich ludzi uznanych za "niebezpiecznych" dla Sowietów. Według różnych szacunków, podczas czterech masowych deportacji, zesłano od ponad 300 000, co zostało udokumentowane, do 1 300 000 osób. Kilkanaście tysięcy zmarło wskutek epidemii, chorób, głodu i wycieńczenia spowodowanego pracą ponad siły. Tylko nielicznym udało się przeżyć i wrócić po wojnie do kraju.







Zobacz fotogalerię:





<<< powrót