Odbicie Twierdzy Przemyśl
Ujkowice, 02 sierpnia 2014


Reflektor delikatnie podświetla okopy Rosjan. Na twarzach widać napięcie, karabiny wycelowane w stronę zachodnią, obsługa Maxima poprawia taśmy z amunicją, ktoś chyłkiem donosi jeszcze skrzynki z amunicją. Następnie reflektor wędruje po zasiekach w kierunku przedpola okopów i domniemanego kierunku ataku wojsk niemieckich zatrzymując się na rosyjskim żołnierzu i oficerze leżących w niewielkim zagłębieniu i obserwujących przedpole.

Leżą tak kilka sekund w świetle reflektora, podrywają się i zaczynają bardzo szybko biec w kierunku swoich okopów po linii światła reflektora. Gdy są w połowie drogi słychać świst nadlatującego pocisku.

Obie postacie padają tuż przed wybuchem pocisku, po czym po nim podrywają się i biegną do okopów. Oficer pada martwy przed okopami, a nikt mimo prób nie może ściągnąć ciała w wyniku ostrzału artyleryjskiego.

Rusza szturm wojsk niemieckich i austriackich, który dociera zaledwie do pierwszej linii zasieków. Zmasowany ogień karabinów maszynowych i broni strzeleckiej powoduje duże straty wśród atakujących, którzy zostają na zasiekach i przedpolu okopów. Reszta cofa się na pozycje wyjściowe i rozpoczyna się trwająca kilka minut wymiana ognia połączona ze ściąganiem rannych. Z obu stron wystrzeliwane są race oświetlające teren.



Za chwilę kontratakować próbują Rosjanie, ale siła ognia z karabinów maszynowych państw centralnych jest tak duża, że ci dochodzą tylko do zasieków. Wykorzystując to wojska niemieckie i austro-węgierskie ponawiają szturm, który znów kończy się na rosyjskim przedpolu.

Próbując przełamać impas atakujący ponownie wzywają artylerię do pomocy. Po zakończonej nawale na dźwięk gwizdków i czerwonej rakiety rusza szturm na pozycje Rosjan, którzy opuszczają w panice pole bitwy, a tylko niektórzy ostrzeliwują się lub próbują zetrzeć w walce wręcz z nacierającymi Niemcami. Zarówno Rosjanie jak i Niemcy nikną w lesie. Słychać tylko pojedyncze strzały, które zanikają stopniowo.

Cichną wybuchy, strzały i krzyki. Zapada ciemność z której zaczęły wyłaniać się sanitariuszki. Niczym anioły zabierały ze sobą poległych. Po ich symbolicznym dotknięciu, zabici żołnierze wstawali i szli z nimi w stronę dymu i światła. Na to wszystko bezradnie patrzył dowódca, który pełen rozpaczy żegnał wzrokiem swoich odchodzących z tej ziemi żołnierzy, dołączając do nich na końcu.




Zobacz filmy:

Przemysl24news.pl
Dwie relacje w lwowskiej telewizji ZIK
Pierwsza nawała artyleryjska i atak piechoty
Dłuższy film nakręcony przez jednego z widzów
Artyleryjski początek rekonstrukcji
Ostateczny atak piechoty
Przemówienie wójta gminy Przemyśl na zakończenie
Ostatnia, symboliczna scena
Widok od strony rosyjskich pozycji
Rosyjski konny patrol
I jeszcze jeden film od strony rosyjskich pozycji
Historia z Życiem Podkarpackim - zapowiedź rekonstrukcji





Zobacz fotogalerię:


<<< powrót